Co się dzieje z mieszkaniem, które już zostało zaprojektowane? Architekt wnętrz powinien znać się chociaż trochę na rynku nieruchomości – choćby dlatego, że na pewno będzie miał(a) do czynienia z niejedną agencją nieruchomości.
W ramach ćwiczeń studenckich polecono nam praktyczne zapoznanie się z mechanizmami działającymi na rynku wynajmu lokali, innymi słowy mieliśmy w ciągu jednego dnia znaleźć dwa najtańsze i najlepsze lokale do wynajęcia – dwupokojowe mieszkanie i kawalerkę na biuro. Wszyscy najpierw rzucili się do internetu, wyszukali oferty, a potem ruszyli w miasto. Okazało się szybko, ze podawane w ofertach telefony prowadziły ciągle do tych samych kilku agencji nieruchomości, a większość wynotowanych adresów jest nieaktualna. Najlepiej poradził sobie jeden z naszych kolegów, który wpadł na dość prosty sposób szukania lokali do wynajęcia. Po prostu jeździł z kumplem samochodem po głównych ulicach i wypatrywał ogłoszeń na oknach i balkonach.
Teraz wiele osób zamiast zgłaszać mieszkanie do agencji wynajmu lokali zamawia w cyfrowej drukarni spory plakat-ogłoszenie i wiesza go na balkonie lub oknie. Wszystkim to ułatwia życie. Właściciel nie musi płacić haraczu pośrednikowi, a klient od razu widzi, gdzie jest lokal do wynajęcia – w jakim miejscu, w jakim domu, na którym piętrze, a nawet ile ma pokoi i metrów. Wystarczy zadzwonić na podany numer telefonu i się umówić.