Projektowanie wnętrz

Rosnące archiwum informacji…
Filed under Potpourri

Termin projektowanie wnętrz dość obecnie popularny to moim zdaniem nadużycie. Tzw. architekci wnętrz kształcą się w akademiach sztuk pięknych lub szkołach policealnych, lizną trochę rysunku, trochę historii sztuki, trochę komputerowej prezentacji – i już się uważają za artystów-rzemieślników. Tymczasem oni co najwyżej aranżują wnętrza zaprojektowane przez prawdziwych architektów wyuczonych na politechnikach zasad budowania i inżynierii. Wszystko, co w danym pomieszczeniu ci “projektanci wnętrz” umieszczą, też wcześniej zostało stworzone przez kogoś innego – meble, tkaniny na zasłony, lampy powstały w pracowniach wzornictwa przemysłowego. Projekt to coś, co się robi z niczego, powstaje w głowie twórcy jako nowy budynek czy nowy wzór stołu, biurka czy szafy. Innymi słowy architekci wnętrz po prostu aranżują, ustawiają cudze projekty. To potrafi każdy nieco rozgarnięty laik. W końcu wiadomo, że okrągły stół stawia się pośrodku pokoju, biurko do pracy przy oknie, a fotel naprzeciwko telewizora. Więcej odwagi w tej dziedzinie wykazał Buñuel, surrealista, reżyser filmowy, który w jednym ze swoich filmów sedesy umieścił wokół stołu w jadalni, a jeść goście wymykali się ukradkiem w ustronne miejsce.

Projektowanie wnętrz jest też w pewnym sensie oszustwem z innego jeszcze powodu. Robi się to zazwyczaj po to, żeby właściciel mógł się pochwalić przed ludźmi swoim mieszkaniem, sklepem czy biurem. Że ma ładne, oryginalne, gustowne. Ale czym tu się chwalić, jeśli nie ma on w tym żadnego udziału poza zapłaceniem kasy architektowi czy projektantowi wnętrz? Prawdziwe wnętrze “z duszą” powstaje latami, świadczy o życiu właściciela, jego zmieniającym się smaku, kolejnych fascynacjach czy to malarstwem, czy lekturami, czy fotografią, czy porcelaną, czy nowoczesnością w końcu. I nikt takiego wnętrza nie projektuje. Samo się stwarza codziennie, choćby przez to, ze się w nim mieszka lub pracuje, przystosowując je do aktualnych potrzeb. Natomiast dziełem architektów wnętrz może być co najwyżej sztuczna dekoracja, scenografia, w sumie zimna i nieludzka. Kto nie wierzy, niech popatrzy na aranżacje wnętrz w sklepach meblowych – niby wszystko tam jest, co trzeba, ale martwe, sztywne i bez wyrazu.

Comments Off Posted by Architekt Wnętrz on poniedziałek, październik 26th, 2009


Comments are closed.